Bardzo dobra pierwsza kwarta w wykonaniu Szklanego Teamu i zwycięstwo 32:15. Druga odsłona również ofensywna i bardzo wyrównana pozwoliła Biało-Zielonym zakończyć pierwsza połowę meczu w Toruniu z prowadzeniem 56:38.
Po zmianie stron podopieczni Maroša Kovačika utrzymywali kilkunastopunktową przewagę nad Twardymi Piernikami. Na niespełna 4 minuty przed końcem 3 kwarty przy stanie 71:57 dla Biało Zielonych oba zespoły stanęły w ataku na 2 minuty. Niestety szybciej z niemocy otrząsnęli się gospodarz zmniejszając straty o kilka kolejnych punktów.
Przed rozpoczęciem ostatnich 10 minut meczu podopieczni Srdjana Subotića tracili do Krośnian 10 punktów ( 65:75).
Po raz kolejny nasz zespół nie utrzymał koncentracji w końcówce meczu. Gospodarze mozolnie odrabiali straty i na 12 sekundy przed końcową syreną tracili do Biało-Zielonych tylko 2 oczka. Ostatnia akcja należała do Twardych Pierników.
Gdy zegar pokazywał 2 sekundy i wydawało się, że 4 wygrana trafi na konto beniaminka. Niestety fatalny błąd i faul Tre Jacksona w ostatniej sekundzie meczu dała szanse przeciwnikom na zwycięstwo w meczu przy 3 celnych rzutach osobistych. Aljaz Kunc trafił 2 z 3 rzutów doprowadzając do dogrywki.
Większość dogrywki była bardzo wyrównana a na minutę i 30 sekund przed jej końcem na tablicy wyników był remis 105:105.
Końcówka dogrywki należała jednak do gospodarzy którzy wydarli zwycięstwo.
W całym meczu Krośnianie prowadzili przez ponad 39 minut a rywal przez zaledwie 3 minuty. Brak koncentracji przez cały mecz i błędy w końcowej fazie meczu spowodowały że nasz Team wraca do Krosna na tarczy. Świetne zawody po raz kolejny rozegrał Jairus Hamilton – 25 punktów oraz 15 zbiórek.
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – Miasto Szkła Krosno 112:105 (15:32, 23:24, 27:19, 33:23, d14:7)
Punkty dla MSK: Hamilton 25, Shungu 22, Laksa 18, Radić 14, Jackson 11, Wójcik 5, Bockler 5, Jankowski 3, Chrabota 2, Łałak 0, Góreńczyk 0.
foto: Arriva LottoTwarde Pierniki Toruń